Czerwony pałac w Estoi-październik 2019

Wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć, moje wakacje w Algarve również. Jestem jednak takim typem człowieka, że na koniec muszę zostawić sobie jeszcze "coś". Mój urlop na południu  Portugalii miał zakończyć się w Faro, tak też się stało, jednak zanim dotarłam do stolicy Algarve, odwiedziłam jeszcze jedno miejsce. To była taka wisienka na torcie, taki diament wśród innych kamieni szlachetnych. Faro nie zachwyciło mnie aż tak bardzo, jak Estoi, co nie znaczy, że nie jest warte odwiedzenia
O stolicy Algarve będzie ostatni wpis dotyczący mojego urlopu na południu Portugalii. Dziś natomiast zapraszam do Estoi i czerwonego pałacu upiększonego niebieskimi azulejos.


Ponieważ nie miałam czasu na chodzenie po całej miejscowości (musiałam o konkretnej godzinie oddać auto w Faro) , swoją uwagę skupiłam na najciekawszym budynku w Estoi, czyli Palacio de Estoi. O tym miejscu pewnie nigdy bym nie usłyszała, gdyby nie pewnien portal. Moc internetu jest wielka.



Nie jestem typem osoby, który musi koniecznie odwiedzić wszystkie zabytki, które pojawią się na jej podróżniczej drodze. Kiedy natomiast mogę zobaczyć piękne azulejos niewiele rzeczy jest w stanie mnie powstrzymać.  Wiedzą o tym moi najbliżsi i nawet nie starają się przeforsować swoich pomysłów, bo z góry wiedzą, że się nie uda. 



Estoi to mała miejscowość położona około 10 km od Faro w kierunku północnym . Czy warto tu przyjechać? W moich wszystkich wpisach z Algarve starałam się Wam pokazać, że południe Portugali, to nie tylko piękne plażeJest tu mnóstwo ciekawych miejsc, które moim zdaniem warto odwiedzić. Tak, jak najbardziej warto zobaczyć to miejsce, musicie tylko wziąć pod uwagę, że ja nie jestem typem osoby lubiącej wylegiwać się na plaży i ciągle mnie gdzieś nosi Potrafię też zachwycać się małymi rzeczami, więc nie wiem, czy pałac w Estoi na Was również zrobi takie wrażenie jak na mnie


Pałac został wybudowany w latach 40-tych XIX wieku na zlecenie jednego z tutejszych magnatów.  Projektem zajął się znany portugalski architekt  Domingos da Silva Meira, który stworzył pałac w stylu rokoko i baroku. Projektodawca znany był ze swojego zamiłowania do rzeźb, co doskonale tu widać. 


W 2006 roku dwie żeńskie rzeźby, każda o wadze 200kg, zostały skradzione z połacowych ogrodów. Na szczęście zostały odnalezione na terenie Hiszpanii i powróciły na swoje miejsce. 







W chwili obecnej w pałacu znajduje się ekskluzywny hotel, z nowoczesnymi pokojami, basenami krytym i odkrytym. Ja tutaj nie nocowałam, ale część barowa otwarta jest dla wszystkich, zatem nie omieszkałam wejść do środka. 







O ile odwiedzać takie miejsca lubię, to sama nie pokusiłabym się o urządzenie swojego domu w takim stylu. Jestem jednak zwolenniczą bardziej nowoczesnych wnętrz





Po wyjściu z pałacu udajemy się jeszcze na krótki spacer po ogrodach, w których spotykamy niezliczoną ilość jaszczurek oraz egzotyczne dla nas drzewka cytrusowe oraz krzewy z granatmi . 




Jeżeli kiedyś jeszcze udam się do Algarve będę chciała powrócić do Estoi. Czuję pewnien niedosyt, ponieważ oprócz pałacu nie udało mi się zobaczyć miejscowości. Do samego Palacio de Estoi mam wielką ochotę powrócić jako gość hotelowy, aby móc dłużej i dogłębniej poznać go od środka. 

8 komentarzy:

  1. Ciekawe miejsce i oryginalne! Mnie się bardzo podoba, bo jakże mogłyby mi się nie podobać te fantastyczne dekoracje z azulejos. Wnętrza też piękne, no i widoki stamtąd niesamowite:)
    Dzięki, pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudnie wygląda ten pałac, jak z bajki! No i nocleg w nim musi być na pewno ciekawym przeżyciem!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne miejsce! Az zal ze nie zdążyłem tam dojechać!

    OdpowiedzUsuń
  4. Miłość do pewnych rzeczy jest ważna. Bardzo dobrze że masz takie miejsca które musisz koniecznie zobaczyć. Podoba mi się to ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne miejsce. Jesteśmy właśnie przed wyjazdem do Portugalii, więc ten tekst bardzo nam się przyda.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten pałac jest wspaniały. Zawsze mnie ujmują te piękne mozaiki na elewacji. Cudo. sama miejscowość też wydaje się ciekawa - jak widze bielone domki w południowym stylu to mi się oczy świecą ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wnętrza to również zdecydowanie nie moje klimaty ale za to pałac i ogród jak najbardziej tak. Z miłością do azulejos mam jak Ty ale to pewnie wiesz. Trochę żałuję, że byłam tak blisko a w Estoi nie no ale kto wie co przyniesie przyszłość :). Może kiedyś to nadrobię.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.Będzie mi miło, jeżeli pozostawisz po sobie ślad :).

Copyright © Złapać chwilę , Blogger