Edynburg-sierpień 2017

Edynburg-miasto, którego ciągle czuję niedosyt. To dziwne, bo od kilku lat mieszkam w małej wiosce i jest mi dobrze. Nie lubię miejskiego hałasu, ilości ludzi, samochodów. A za Edynburgiem tęsknię, tak jak za Lizboną . W tych dwóch miastach ten zgiełk mi nie przeszkadza. 
Edynburg jest stolicą Szkocji od 1437 roku. Jest siódmym pod względem wielkości miastem w Wielkiej Brytanii i drugim po Glasgow, w Szkocji.



Edynburg odwiedziliśmy pierwszy raz w 2015 roku. Nie mieliśmy wtedy za dużo czasu, ponieważ zatrzymaliśmy się tam w drodze na kemping położony w okolicach Glasgow.
W tym roku postanowiliśmy przeznaczyć cały dzień na zawiedzanie stolicy Szkocji.
Nasze plany legły w gruzach jakies 5 mil przed nowo otwartym mostem Queensferry Crossing.
Kiedy jechaliśmy na nasz urlop kilka dni wcześniej, przez zatokę Firth of Forth przejeżdżaliśmy jeszcze starym mostem. Wprawdzie coś tam mi się rzuciło w oczy, że 30 sierpnia ma być otwarty już nowy most, ale nie spodziewaliśmy się, że w zwiazku z tym zastaniemy jakiekolwiek trudności. 5 mil pokonaliśmy w 1,5 godziny, co oczywiście zaskutokowało tym, że mieliśmy mniej czasu na zwiedzanie Edynburga. 


Oczywiście to jeszcze nie koniec. Parking, który znaleźliśmy ograniczył nas tylko do 4 godzin-dłużej stać nie wolno. Zatem kolejny raz "przebiegliśmy" przez miasto. 


Kiedy byliśmy w Edynburgu pierwszy raz, zaintrygowała mnie ta budowla na zdjeciu poniżej. Wtedy do niej nie podeszliśmy, po prostu z braku czasu. Tym razem musiałam podejść i ją zobaczyć . Jest to pomnik poświęcony Sir Walterowi Scottowi. Myślę, że nazwisko chyba każdemu obiło się o uszy i nie trzeba tu być wielkim znawcą literatury. Pomnik został wzniesiony w 1846 roku, 14 lat po śmierci tego szkockiego dramaturga.
Następnym razem muszę wdrapać się na sam szczyt monumentu i podziwiac miasto z góry.


No cóż, ale nie ma się co rozczulać. Czas nagli a na "przebiegnięcie" Edynburga zostało nam zaledwie 3 godziny, ponieważ w drodze do Scott Monument musieliśmy zahaczyć o McDonald's na dworcu kolejowym. Tak wiem, to niezdrowe jedzenie, ale czasami tak lubimy się potruć ;). 
Zatem ruszamy dalej. Teraz czeka nas wspinaczka. Chcemy podejść w okolice zamku, a jest to tylko możliwe z jednej strony od ulicy Royal Mile.
Zamek stoi na wzniesieniu


My do zamku oczywiście nie weszliśmy z prozaicznego powodu-braku czasu. Zajrzeliśmy jedynie za bramę i do sklepu z pamiątkami.





Wracamy na Royal Mile, gdzie pełno mimów i tylko jeden prawdziwy Szkot:






Wchodzimy na North Bridge, pod którym znajduje się, nie, nie rzeka, a m.in. dworzec kolejowy (tak, ten w którym jedliśmy niezdrowe, amerykańskie nuggetsy). 


                                        Lubię stąd patrzeć na Calton Hill:




Kierujemy się w jej stronę. Chcemy pokazać mojemu tacie jaki widok rozpościera się z niej na Edynburg.


Jeżeli macie ochotę poczytać więcej o tym miejscu, zapraszam do mojego wcześniejszego wpisu: TU





Jeszcze ostatnie spojrzenie na zatokę i czas wracać na parking.


Oczywiście nie wróciłam ustatysfakcjonowana z wyjazdu do stolicy Szkocji. Obiecałam sobie,że może w przyszłym roku, albo 2019 wrócimy tam na kilka dni.

16 komentarzy:

  1. O tak, Edynburg aż się prosi, żeby tam zostać co najmniej na długi weekend. Już na samo zwiedzenie zamku musicie przeznaczyć cały jeden dzień. Kocham to miasto, mimo że, podobnie jak Ty, zdecydowanie wolę prowincję ;)
    P.S. Wyobrażasz sobie, że my nigdy nie byliśmy na Callton Hill??!! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważnie? Ja tak mało zobaczyłam w Edim, ale 2 razy na Calton Hill byłam. Kiedyś zobaczyłam w necie zdjęcie i tak mnie urzekło, że chyba zawsze jak będę w stolicy Szkocji, to będe musiała tam się wdrapać.

      Usuń
  2. Marta nigdy nie byłam w Szkocji ale dzięki Tobie mogę troszkę"znaleźć" się w niej:)Dziękuj:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosze bardzo i zapraszam na kolejne wpisy. Pozdrawiam

      Usuń
  3. Que bonito es Edinburg, y las fotos del reportaje del viaje también.
    Gracias por mostrarnos este reportaje, y el dedal?
    Besos

    OdpowiedzUsuń
  4. Bonito reportaje de fotos de Edimburgo , gracias por el reportaje de fotos
    Pero no compraste dedales.?
    El comentario de antes tambien es mio pero con la cuenta de correos de mi Marido Se coló perdón.
    Besos

    OdpowiedzUsuń
  5. SUPER POST
    https://kraljicadrameblog.wordpress.com/2017/09/25/sephora-color-festival-paleta/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimowie są niesamowici.
    Bardzo podoba mi się też pomnik ku czci Scotta.
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyjątkowo piękne miasto :)

    http://przystanek-klodzko.pl/

    OdpowiedzUsuń
  8. jak dobrze podróżować nie ruszając się z domu choć do Szkocji na pewno podjadę:)a ten post tym bardziej zachęca:)
    Pozdrawiam z angielskiej ziemi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz koniecznie zawitać do Szkocji :). My również mieszkamy w Anglii.

      Usuń
    2. Szkocję mamw panach 'podróżniczych" za jkis czas..na razie poznajeokolice hrabstawa Northamptonshire i Warwickshire:):
      pozdrawiam
      Kolejny post myślę,że wrzucę własnie o Anglii:)
      Jka długo jesteście tam???

      Usuń
  9. ja w zeszlym roku pojechalam do Edynburga i tez obiecalam sobie, ze wroce, jest tam tyle wspanialych miejsc do zwiedzania a oprocz tego ma swoj klimat ze chce sie tam wracac,prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! Chciałabym tam wrócić późną wiosną, ale czy się uda? Zobaczymy :)

      Usuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.Będzie mi miło, jeżeli pozostawisz po sobie ślad :).

Copyright © Złapać chwilę , Blogger