Staithes-wrzesień 2016

Wyjeżdżamy z Whitby z nastawieniem, że odwiedzimy jeszcze jedną miejscowość w drodze do domu. 
Trasa częściowo wiedzie przy nadbrzeżu , serwując nam takie oto obrazki.
Klify i morze to moje ulubione widoki , zaraz za nimi plasują się góry wchodzące w otchłań jezior.




Do Staithes, małej nadmorskiej miejscowości docieramy dobrze po 16. Parkujemy na wyznaczonym miejscu i już od "progu" witają nas reklamy. 



Miejscowość ta znana jest z dwóch powodów. Pierwszy to taki, że James Cook znalazł tu swoją pierwszą pracę w nadmorskim sklepie. Zaczął tu pracować jako 16-latek, a właściciel sklepu szybko docenił młodego i pojętnego ucznia. Przedstawił go Johnowi i Henremu Walkerom, którzy byli włascicielami statku, służącego do przewozu węgla. Na węglowcu o nazwie "Freelove"  odbywał praktyki jako czeladnik ucząc się jednocześnie trygonometrii, algebry, nawigcji i astronomii.
O jego dalszej karierze żeglarza napiszę innym razem, kiedy uda mi się powrócic w te rejony i nieco bardziej zagłębić temat znanego na całym świecie odkrywcy.


Drugi powód jest bardziej prozaiczny i współczesny. Śmiem przypuszczać, że to on przyciąga więcej  turystów niż historia Cooka. Z całą pewnością przybywają tu rodziny z małymi dziećmi.
To tutaj kręcony jest serial "Old Jack's Boat" emitowany na kanale CeBeebies, popularnej stacji BBC.
A tu możecie zobaczyć kawałek filmu, ponieważ przypuszczam, że w Polsce nie jest on znany.




Kierujey się w dół, ulica jest dosyć stroma i wąska, musimy uważać na przyejeżdżające auta. Całe szczęście, że jest już późno i wioska wygląda na wyludnioną, bo nie wiem co sie tu dzieje we wcześniejszych godzinach. 








Docieramy w końcu do wybrzeża. Jeżeli marzysz o tym, aby zamieszkać w niewielkiej, nadmorskiej miejscowości wciśniętej pomiędzy klify, to Staithes jest dla Ciebie.


Koło godziny 17-tej na ulicach panuje spokój.



Ostatni turyści delektują się piwem i widokami w barze usytuowanym nad samym brzegiem. Widoki nie są w tej chwili spektakularne, bo woda odpłynęła sobie w głąb morza, a muł, który odkryła nie robi specjalnego wrażenia.
Mnie i tak to nie przeszkadza, siadamy na ławce i wpatrujemy się w horyzont. Mogłabym tak bez końca siedzieć i patrzeć na fale morskie.


Niestety czas pędzi nieubłaganie, słońce chyli się ku zachodowi. Tutaj pięknego zachodu słońca nie zobaczymy. Jesteśmy na wschodzie Anglii.
Powoli kierujemy się w strone parkingu, przed nami ostra wspinaczka pod stromą górkę.



Do domu docieramy koło 20. To był bardzo udany i długi dla nas dzień. Jestem sama zdziwiona ile miejsc można zobaczyć w ciągu kilku godzin. Czasami zwyczajnie trzeba chcieć się ruszyć z domu. 
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę wszelkich dobroci na nadchodzące Święta Bożego Narodzenia oraz spełnienia marzeń w 2017 roku. 

25 komentarzy:

  1. Fotografias fantásticas, gostei bastante de ver.
    Um Santo e Feliz Natal.
    Andarilhar

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna miejscowość. Może ją kiedyś zobaczę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Precioso viaje y fotos.Felices Fiestas y prospero Año Nuevo.
    Besos

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo piękna miejscowość!!Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Urokliwe miasteczko , chętnie bym tu zamieszkała.Bardzo fajna wycieczka, piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Siedzę teraz w górach i tak mi brakuje tych nadmorskich klimatów. Zwłaszcza z taką historią. Pięknie.

    OdpowiedzUsuń
  7. So lovely place. I like.
    Kisses

    OdpowiedzUsuń
  8. Beautiful!
    Happy Christmas!!!
    Kiss

    OdpowiedzUsuń
  9. No proszę, nawet taka serialowa ciekawostka wdarła się w to miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zachwycające miejsce! Uwielbiam takie wycieczki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Urokliwe miejsce i zaułki również :) Ale tam u Was pięknie :)
    Martuś, życzę Tobie i całej Twojej rodzince radosnych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku 2017! :))
    I jak najwięcej podróży ;)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana, dlaCiebie również spokoju i zdrowia :)

      Usuń
  12. Piękno opisywanych przez Ciebie miejsca zapiera dech w piersiach! Jeśli kiedyś wygram w totolotka,(zakładając, że w ogóle zacznę grać;)) kupujemy kampera i ruszamy w głąb Wielkiej Brytanii. Wishing you a happy New Year, full of new travelling chalanges! Pozdrowienia z Gdańska.

    OdpowiedzUsuń
  13. Very beautiful photos and video!
    Really enjoeyd.
    Excellent 2017.
    Kisses

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedzenie mojego bloga.Będzie mi miło, jeżeli pozostawisz po sobie ślad :).

Copyright © Złapać chwilę , Blogger